Liz Keelhaul
|| Jenn Lizzy Keelhaul ||
|| 25 lat błądzi po świecie w poszukiwaniu samej siebie ||
|| Zawodowy zabójca || Ma morderczą naturę || Nie cofnie się przed
niczym, by zdobyć coś czego chce || Świetnie się posługuje szpadą || Pistolet
to nieodłączna część jej osoby || Nie ma sumienia, a jeśli ma, to je ignoruje
||
|| Powiedz w jej obecności, że baba na pokładzie pecha przynosi, to nie
skończy się to dla ciebie najlepiej|| Zaśmiej się z niej, a przypłacisz to
życiem || Zlekceważ jej groźby, a gorzko pożałujesz || Lepiej z nią nie
zadzieraj, bo nie wygrasz || Chcesz ją rozdrażnić, przygotuj się na zemstę ||
Jenn Lizzy Keelhaul urodziła się
w 1717 roku, w środku lata. Jej rodzice byli bogatymi osobami, a jej przodkami
byli jedni z pierwszych kolonizatorów. Jako zamożne persony, państwo Keelhaul
wychowywali córkę na piękną damę dworu. Nie dostrzegali jej prawdziwej,
buntowniczej natury. Jenn pobierała nauki od prywatnych nauczycieli, matka
uczyła ją zasad dobrego wychowania. Potomkini państwa Keelhaulów miała
obowiązek zakładania ciasnych gorsetów, paradowania po domu w rozłożystych
sukniach. To wszystko przytłaczało dziewczynę. Wieczne zakazy, niezliczona
ilość zasad… To nie było coś dla niej.
Mogę wam coś powiedzieć. Jeśli myślicie, że bogactwo jest takie fajne,
to zamieńcie się ze mną. Wolę być biedna i wolna, niż przeraźliwie bogata, a
zamknięta w klatce.
W wieku dwunastu lat Jenn raz na
zawsze pożegnała się z „kochaną” rodzinką. Spakowała najważniejsze rzeczy,
ukradła rodzicom sporo pieniędzy i wybiegła w noc. Wiedziała co chce robić.
Chciała pływać po morzu, woda wzywała ją do siebie, śpiewała jej pieśń. W jedną
noc dotarła do portu Jackmel. Tam wkradła się na statek towarowy. Nikt jej nie
zauważył. Dziewczyna niepostrzeżenie wysiadła w porcie Cabaret. Od rodziców
słyszała, że roi się tam od piratów. Jenn to nie przeszkadzało, wręcz
przeciwnie. Życie pirata wydawało jej się czymś nader interesującym.
Chcesz się dobrze bawić? Ja chcę, a bycie wyjętym spod prawa jest takie
zabawne i ekscytujące!
Przy pierwszej okazji dołączyła
do załogi pirackiego statku, Krwawej Zemsty, który zatrzymał się w porcie. Na
szczęście okazało się, że Jenn ma wrodzone umiejętności we władaniu szpadą.
Dzięki temu talentowi kapitan zgodził się przyjąć dziewczynę do swej załogi.
Była ona jedyną kobietą na statku, co nie przysporzyło jej sławy. Większość
piratów uważała bowiem, że baba na łajbie przynosi pecha. Zabobon ten przestał
istnieć w chwili, gdy Jenn wdała się w bójkę z jednym z załogi, grożąc, że
jeśli jeszcze raz to powie, to odetnie mu język. Tym samym zdobyła sobie
uznanie załogi, która zaczęła nazywać ją Liz. Przestali zwracać uwagę na to, że
jest kobietą. Oczywiście do czasu gdy Jenn, a raczej Liz, wyrosła. Stała się
piękną kobietą, której wdzięki usidliły niejednego. Załoga, do tego składająca
się z samych mężczyzn, zaczęła konkurować o względy dziewczyny. Liz niezbyt się
to podobało. Uważała ich po części za swoją rodzinę.
Kilka miesięcy później hiszpańska
władza złapała całą załogę Krwawej Zemsty i posłała ją na szubienicę. Jedynie
dzięki swojemu sprytowi, Liz udało się przeżyć. Znów wróciła do portu Cabaret,
by za marne grosze pracować w pubie. Po paru miesiącach takiej udręki, do portu
przypłynął okryty sławą statek piracki – Kochanka Neptuna. Liz bardzo chciała
dostać się do załogi tegoż statku, było to od jakiegoś czasu jej marzeniem.
Słyszała wiele opowieści o Kochance Neptuna, o jej kapitanie i przygodach jakie
spotkały całą załogę.
Podczas trzech lat pływania na
Krwawej Zemście, Liz zdobyła niemało umiejętności. Potrafiła świetnie strzelać
z pistoletu, a jej przeciwnik mógł być pewny, że zostanie zraniony. We władaniu
mieczem i szpadą stała się wręcz mistrzynią i jej umiejętności mógł
pozazdrościć jej niejeden mężczyzna czy wilk morski. Do tego wyróżniała się
swoją oryginalną uroda i nienaturalnym wręcz kolorem włosów. Była
ucieleśnieniem kobiecości.
Liz dołączyła do załogi Kochanki
Neptuna i poczuła się… przeszczęśliwa. Jedno z jej marzeń się spełniło. Liz
zawsze uważała się za dobrego mordercę, ale dopiero na Kochance Neptuna odkryła
co oznacza bycie prawdziwie bezlitosną osobą. Lata pływania pod piracką banderą
wyrobiły jej charakter. Zabijanie i okradanie ludzi zaczęło sprawiać jej
największą radość. Ta dziewczyna potrafiła wbić ci nóż w plecy za to, że się z
niej zaśmiałeś i bez zmrużenia oka patrzeć jak umierasz. Przyzwyczaiła się, że
dostaje to, czego pragnie, a żeby to coś dostać nie cofnie się przed niczym.
Liz nie należy do przesądnych
osób, ale nie ignoruje oczywistych faktów. Nie zwraca uwagi na żadne
przepowiednie, dopóki wszystko nie będzie wskazywać, że są one prawdą. Nie jest
naiwna, wie, że potwory morskie naprawdę istnieją, i że lepiej się ich
wystrzegać. Wierzy w morskich bogów, ale rzadko się do nich modli. Jednak
zawsze nosi ze sobą swój własny amulet na szczęście – srebrny łańcuszek z
zawieszoną na nim szmaragdową gwiazdką. Dzięki niemu nie gubi się w życiu, ma
oparcie, jedyną oznakę niezmienności.
Liz na każdym kroku stara się
wykazać, że kobiety też mogą nosić spodnie. Uważa, że lekceważenie i
wykorzystywanie przez mężczyzn płci przeciwnej jest wysoce niesprawiedliwe, i
że powinno się to karać. Kobieta też człowiek, nie jest gorsza od mężczyzn!
Dlatego gdy dostała stopień pirata, była z tego osiągnięcia bardzo dumna. W
końcu niewiele mężczyzn potrafi docenić kobiety.
Tak, jestem kobietą i jestem z tego dumna! I wcale nie jestem od ciebie
gorsza, wręcz przeciwnie. Jeśli sądzisz inaczej, lepiej wystrzegaj się mojego
towarzystwa, bo źle się to dla ciebie skończy!
_______________________________________________
I oto jest moja Liz! Mam nadzieję, że karta jest w miarę dobra, i że wątki ze mną ktoś będzie prowadził, bo serdecznie do nich zapraszam.
Na gifach piękna Emilia Clarke w roli Daenerys Targaryen z Gry o Tron.
Karta może ulec zmianom w najbliższym czasie.
Niedługo dodam kolejną kartę z inną postacią :)
Niedługo dodam kolejną kartę z inną postacią :)
[Witam i zapraszam do wątku ;] ]
OdpowiedzUsuń[dzien dobry! :) witam w imieniu Administraci i życzę miłej zabawy! :)]
OdpowiedzUsuń